Zielono mi...

Nie wiem jaki jest dzień tygodnia...
Jeszcze bardziej nie wiem jaki jest dzień miesiąca ...
Ale wiem jaki jest miesiąc :-D Ha!
Jest MAJ! Ameryki nie odkryłam ,ale odkryłam jak jest pięknie.
Jak zieleń buchnęła , jak ptaki śpiewają i jak jest cudownie ten świat stworzony. Jakie piękne kwiaty rosną ,jak dzięcioł w drzewo stuka,  jak kijanki pływają w stawie no coś niemożliwego. . .
 Od początku tej całej "zarazy" nie wychodziliśmy z domu w komplecie. Dom i ogródek nam wystarczał , na zakupy zwykle Piotrek raz w tygodniu i tyle tego. Czasem ja ("święto lasu")
Aż tu pewnego dnia... Wybraliśmy się do Żukowa , taka fajna miejscówka nad jeziorkiem , dzieci się wybiegały , całe szczęśliwe , super było...
Oczywiście samo zebranie się to był istny Armagedon , jak to u nas :-) ale warto było... skupmy się na tym co dobre ;-)
Później jeszcze Matarnia i nasz ulubiony zakątek przy zbiorniku retencyjnym , ptaki, duuuużo zieleni, kamienie w kształcie serca , woda i przejeżdżająca ciuchcia - największa atrakcja dla Franka.
Miejsce czystego relaksu.

Komentarze Facebook